środa, 27 maja 2015

                   #1  Dziewczyna w śpiączce
 Prosiłabym was o komentarz. Proszę o chociaż 2 komentarze.

W sobotni, ulewny poranek obudziły mnie krzyki dobiegające z dołu.
Zaspana przykryłam głowę kołdrą i próbowałam powrócić do snu.
Po 2 minutach zrozumiałam, że to nic nie da. Wstałam więc z łóżka,
ubrałam na nogi kapcie i zeszłam na dół. Zobaczyłam swoją mamę,
która krzyczy na tatę. Zapewne z powodu jego ciągłego picia. Wróciłam
więc po cichu na górę. Otworzyłam drzwi i rzuciłam się na łóżko.
Rodzice przestali się kłócić, więc powróciłam do spokojnego snu.
Zasnęłam i wstałam o 10:00. Jak zwykle po przebudzeniu wsunęłam
rękę pod poduszkę i wyciągnęłam z pod niej  telefon. Włączyłam go
i ujrzałam, że mam jedno nieodebrane połączenie i sms'a. Nie odebrałam
od Kelly, a sms był od Zacka.

"Najlepszego jubilatko ! Wyjdziemy gdzieś dzisiaj razem ?"

                                                                            Zack

Po odczytaniu wiadomości oddzwoniłam do Kelly. Również złożyła
mi życzenia i chciała wyjść gdzieś na imprezę. Zgodziłam się lecz
wiedziałam, że będę musiała wybłagać jakoś mamę. Zeszłam ponownie
do rodziców i przytuliłam się do nich. Zdziwili się. Podejrzewali, że
czegoś bardzo chce lecz jeszcze nie wiedzieli co mi wtedy chodziło po
głowie. Wiedziałam już od razu, że powiedzą  coś w stylu "Musisz mieć
21 lat aby wejść do klubu". Uśmiechnęłam się do nich i próbowałam jakoś
zacząć, lecz trudno było mi to uczynić mając świadomość, że mama może
wtedy zacząć najerzdzać na ojca, że to jego wina itd. Ciągle wytykała mu to,
że pije. Nie nawidziłam tego, ale gdy czegoś pragnęłam nie zważałam na to
czy mama to mówi. Teraz jest znacznie inaczej. Teraz to mnie aż za bardzo
obchodzi. Stałam przez chwilę przed nimi jak wryta, ale po chwili zaczęłam
mówić.
- Mogłabym iść dzisiaj na imprezę ?
- Oszalałaś nie masz 21 lat. Nie wpuszczą cię ! - krzyczała na
cały dom - Kto wpadł na ten pomysł ? Ty ? Może ta cała Kelly ?
- Przestań ! Chodzi mi o domówkę. Nie będzie alkoholu bo będą
rodzice Bryan'a a oni nie pozwolą nam pić.
- To możesz. Jego rodzice są jednak pożądni - powiedziała.
Pobiegłam na górę i powiedziałam o wszystkim Kelly. Była w szoku,
że rodzice pozwolili wyjść mi na imprezę. Nie wiedziała, że ich
okłamałam. Wieczorem zaczęłam szykować się na imprezę. Szłyśmy
do klubu Paper. Nie wiedziałam jeszcze jak tam wejdziemy, ale to już
pozostawiłam Kelly. Nie spotkałam się tego dnia z Zack'iem, ale jak
się później okazało Kelly zaprosiła go aby poszedł z nami na imprezę.
Gdy go ujrzałam podbiegłam do niego i rzuciłam się mu w ramiona.
Podniósł mnie i pocałował na przywitanie. Popatrzyłam na niego słodkimi
oczkami i zrobiłam dziubek aby ponowił swój pocałunek. Tylko, że teraz
na ustach.
- Chodźcie gołąbeczki - zawołała Kelly gdy już wchodziła.
- Jakim cudem weszliśmy ? - zapytaliśmy gdy znajdowaliśmy się
w klubie.
- Nie ważne. Jak będziecie chcieli alkohol powiedzcie barmanowi,
że mnie znacie. Da wam wtedy wszystko co chcecie - mrugnęła do nas.
Zachichotałam i poszłam z Zack'iem potańczyć. Gdy potańczyliśmy tak
z 30 minut Zack zaczął mnie całować. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz